Forum konie »

Czemu "naturalsi" wzbudzają tyle kontrowersji?

generalnie koń jest lustrzanym odbiecie  człowieka z którym ma największą stycznośc.

Generalnie po prostu nie masz racji. Skąd wzięłaś tę "prawdę" ?  Na sześć koni, którymi się zajmuję, każdy ma inny charakter. Z czego jeden jest wyjątkowo "bojący się" i to tak, że czasami wystraszy się własnego pierdnięcia albo kaszlnięcia konia stojącego obok.  Zapewniam, że nie jest moim odbiciem.
mówię "generalnie" czyli tak niejako ogólna zasada

skoro na koniach zęby zjadłaś Randal to powinnaś to już dawno zauważyć że nawet najspokojniejszy koń w długotrwałym kontakcie z jakims ludzkim świruso-nerwusem też podobnie się zacznie zachowywać

a koń nerwowy, niespokojny w kontaktach z człowiekiem - oazą spokoju się uspokoi

a nawet najbardziej spolegliwy i wychowany koń będzie robił co mu sie będzie podobało jeśli zauważy że człowiek mu na wszystko pozwala
guli

upierdliwie i z uporem maniaka powtarzasz nudną mantrę o trenerach klasycznych.
To jest męczące po prostu.
To co pokazujesz na swoich zdjęciach pokazuje jeździecki dramat, to co piszesz pokazuje tylko totalny brak wiedzy ale za to bujną fantazję.

Ja dla przykładu spotkałam też kilku naturalnych i wiesz co? nie dałabym im pod opiekę nawet drewnianego konia na biegunach taki dramat sobą reprezentują. I cóż mam teraz pisać, że wszyscy naturalnie są do bani a takiego do rzeczy to tylko na innej planecie można znaleźć?

Nie wiem gdzie się w końskim światku kręciłaś, że dopadło Cię takie nieszczęście samych popaprańców spotykać ale może zamiast generalizować powinnaś szukać nadal i w końcu znajdziesz.

Chociaż czytając Twoje posty nasuwa się opinia, że Ty nie chcesz bo tak jak jest jest dobrze dla Ciebie...
Chociaż czytając Twoje posty nasuwa się opinia, że Ty nie chcesz bo tak jak jest jest dobrze dla Ciebie...

dla koników, foka, dla koników lepiej

tylko i wyłącznie guli wie lepiej co jest lepsze dla jej koni w szczególności.

I korzystając ze swego doświadczenia opartego na obserwacjach podczas bytowania z dwoma konmi , guli wysnuwa wnioski co do wszystkich koni w ogóle i je szerzy tonem osoby wszystko wiedzącej najlepiej

skoro koń nie chce mieć zrobionego zastrzyku - to po prostu koń wie lepiej że tak jest dla niego dobrze i Guli go nie szczepi

skoro koń nie chce pójśc w lewo to przecież zawsze mozna pójść w prawo.

skoro nie chce w przód, cóż zawsze można wrócić się do stajni - bo może konik wie lepiej że dziś ma zły dzień

i zawsze też moża taką jazdę nazwać naturalnie "jazdą na pasażera"
Za to znam takich, którzy radzą człowiekowi bojącemu się własnego konia jeździć przez lata na czarnej wodzy.,
Takich, którzy prowadzą zajęcia na kulejących koniach.
Takich , którzy naukę zaczynają od polecenia" zbierz mocno wodze i kopnij , żeby ruszył"
Takick, którzy wsadzają dziewczynkę  na konia , który próbuje uwolnić się ze sztywnych rąk i nadziewania na wędzidło- i na pytanie dziewczynki co zrobić , bo bardzo rzuca głową- odpowiadają:
"zrób piłę".

Wśród jakich ludzi Ty się obracasz? 👀 O Tobie to też nie najlepiej świadczy.

A jeszcze kilka lat temu chodziłam z nimi na jesienne wypasy po cudzych łąkach wiążąc  wolne końcówki uwiązów- to dopiero było głupota :zemdlal 🤔 😲
Poza tym, ja po lekturze Twoich zdumiewających postów, nie powierzyłabym  Tobie konia nawet do czyszczenia. Wszystko działa w dwie strony.


Dla mnie guli ( proszę nie obraź się, bo nie chcę wytykać Ci wieku, tylko odnoszę się do stanu faktycznego - sama nie jestem młoda) jest takim typem podstarzałej quniarki, zresztą miałam okazję z takim zjawiskiem spotkać się w realu.
ElaPe - fakt na to nie wpadłam.

Nic idę do kąta rozpaczać nad swoim fatalnym klasycznym podejściem do koni. To, że mój jeszcze żyje (mimo, że go szczepię) to chyba jakiś cud... 🤣
To, że mój jeszcze żyje (mimo, że go szczepię) to chyba jakiś cud...

Istny cud nad wisła. Ale jaki musi biedaczek być zestresowany że musi robic to co ty od niego wymagasz, no chociazby do zaszczyków przymuszasz.
W wigilię go nie odwiedzam bo by mi nadał jak świni do koryta...
O dziwo chyba zrozumiał, że szczepienie jest ok bo nie ma z tym najmniejszego problemu.
Do tego żeby robił to co ja chcę też daje się przekonać nawet bez użycia 4 fazy  👀
guli: Jestem pewna na 100% że dobrych trenerów i instruktorów klasycznych będących w stanie pomóc nie tylko w problemach czysto jeździeckich, ale też tych wychowawczo-naziemnych jest w Polsce o 99% więcej niż "naturalnych".
I jak ktoś CHCE to sobie taką osobę znajdzie po przystępnej cenie.
Inna sprawa, że błąd tych instruktorów polega tylko na tym, że nie reklamują świadczenia takich usług.
Ale to się jak widać zmienia 🙂

Remedioss: A mogę prosić tu lub na PW adres stronki? Z czystej ciekawości chciałabym znać Twój cennik.
(A może jakaś współpraca, może przyjechałabyś do naszej stajni z jakimś wykładem czy pokazem... )
czepiacie sie guli chyba juz z przyzwyczajenia
kwestie szczepienia jej koni juz wyjasnialismy

przykre to strasznie, ze wszechwiedzace zoopsycholozki i znawcy nie czytaja postow a jada jak po lysej kobyle...

wrotek to przynajmniej dobrze merytorycznie pisze
a foka i ela takie bla bla bla

Julia podoba mi sie Twoje podejscie do szkolenia.

ps. nie jestem naturalsem ani wyznawca PNH
Złota - wypraszam sobie.

Nie zarzucaj mi braku konkretów w moich postach. Przeczytaj je jeszcze raz skoro Ci umknęła próba wyjaśnienia guli, że nie tylko złych trenerów można spotkać.
Czytam uważnie i bla bla bla to raczej u guli występuje.

To co Ty teraz napisałaś to niby co wniosło do tematu?
I nie strofuj mnie jak dzieciaka bo od dawna nim nie jestem
cennik usług Remedioss jest tu m.in. (niezłe te ceny - ale przecież zrobienie licencji PNH i opłacanie frenczajsingu PNH nie jest tanie)

http://www.pnh.nazwa.pl/INSTRUCTOR/lekcje.htm

To co Ty teraz napisałaś to niby co wniosło do tematu?

no właśnie. To jest cała Złota. Wrzucić swoje nic nie wnoszące 3 grosze. Tak że najlepiej nie zwracać uwagi na jej różne złote myśli.
foka: Bo guli nie ma sensu reformować, ona wie swoje i żyje w swoim świecie, ze swoimi szczęśliwymi (naprawdę tak uważam) końmi i daj jej spokój 😉

A i jeszcze chciałam powiedzieć, że zgadzam się jednocześnie i z EląPe i z Randal.
Dziwne prawda?  😁
[quote author=ElaPe link=topic=11961.msg718935#msg718935 date=1285578899]
generalnie koń jest lustrzanym odbiecie  człowieka z którym ma największą stycznośc.

Generalnie po prostu nie masz racji. Skąd wzięłaś tę "prawdę" ?  Na sześć koni, którymi się zajmuję, każdy ma inny charakter. Z czego jeden jest wyjątkowo "bojący się" i to tak, że czasami wystraszy się własnego pierdnięcia albo kaszlnięcia konia stojącego obok.  Zapewniam, że nie jest moim odbiciem.
[/quote]


Ela ma całkowitą rację, ja zawsze powtarzam "pokaż mi swojego konia, a powiem ci kim jesteś".
Randal też masz rację, ale trochę mniejszą, bo wiadomo, że trzeba wziąć pod uwagę konia z którym się jest wystarczająco długo, żeby mógł się w tym czasie pod naszym wpływem zmienić.
Przecież nie chodzi o to, że koń który się potrafi spłoszyć własnego bąka (mój Erick taki był, jest i będzie) ma się zmienić w obojętnego na świat muła, tylko o to, że nerwowy człowiek spotęguje jego wypłochy, a spokojny wyciszy.
Żeby to ocenić trzeba znać danego konia dłużej.
Moja strona: www.katarzynajasinska.pl

Jestem otwarta na wszelkie propozycje i chętnie dołączę się do inicjatywy. Myślę, że szczegóły możemy omówić na priv lub w kontakcie mailowym.
[email]intruktor@katarzynajasinska.pl[/email]

W temacie - generalnie z odbiciem się zgadzam. Ale to naszym obowiązkiem jest najpierw umieć rozpoznać temperament danego konia, następnie odpowiednio dostosować nasz poziom energii do tego konia i właściwie zareagować. Im lepszym "koniarzem" jesteśmy tym bardziej stajemy się elastyczni. Potrafimy wyciszyć konia nerwowego, budować pewność siebie i ciekawość w koniu wycofanym, motywować konia leniwego, czy skupić konia rozproszonego. Jeśli z natury jesteśmy osobą dominującą i trochę leniwą to tylko przez pracę nad sobą i przez samodyscyplinę nauczymy się konsekwencji i systematyczności której potrzebuja np. konie nerwowe. Jeśli z natury jesteśmy energiczni i nie potrafimy długo zajmować się jedną rzeczą, tylko poprzez prace nad sobą nauczymy się spokoju i rzetelności której potrzebuja konie bardziej wycofane itd, itd.

Pat Parelli mówi do swoich uczniów, że są bardziej efektywnymi trenerami niż on. Ponieważ gdy oddamy mu swojego konia to po miesiącu prawdopodobnie będzie wyglądał i reagował w połowie jak jego konie. Jeśli my weźmiemy jednego z jego koni, to już po godzinie będzie wyglądał i zachowywał się dokładnie tak jak nasz 😉
Julie
Nie w głowie mi nawet próba reformowania guli.

Ma swój świat i poglądy i już.
Nie mogłam jednak obojętnie przejść obok stwierdzenia, że porządni trenerzy to tylko na innej planecie. I tyle albo aż tyle.

Pozdrawiam  😉
Remedioss: potencjalny klient wchodzący na tą strone w ogóle nie widzi bo nie ma żadnych zdjęć czy filmów z twojej jazdy na koniu zrobionym przez ciebie.

Przecież takie coś to jest podstawa jednak przy wyborze trenera.

Co np. osiągnęliście z obecnie 7-letnim Saperem , koniem zajeżdżonym u hodowcy (p. Mazurka) którego zakupiłaś ponad 3 lata temu. Mial zadatki na dobrego konia - ruch, pochodzenie - przynajmniej z filmików i zdjęć na takiego wyglądał. I co teraz po tych 3 latach robicie?
Remedioss: Dziękuję, odezwę się na PW.

Czyli to nie tajemnica, że bierzesz za 1 godzinę prywatnej lekcji 150 zł.
No... niemało  🙂 Ale widocznie jest popyt i jest to tyle warte, absolutnie w to nie wnikam.
Dla mnie tylko lepiej.
Rynek kształtują zróżnicowane ceny.
Elu - mój koń z którym pracowałam przez wiele lat spłonął w grudniu w stajni Botoja.
Saper obecnie przygotowuje się do operacji - ma Rorera 3 stopnia, jest cudownym koniem i mam nadzieję jak tylko wydobrzeje będzie można nas razem zobaczyć "przy pracy".
tak wiem o Gigancie.  🙁

Wiemy, wiemy Kasiu i bardzo Ci współczujemy. Wiem, że mogę tak powiedzieć w imieniu całej re-volty.
Mam nadzieję, że to co robisz daje Ci dużo radości i siły i jakoś z tym żyjesz.
Julie, a może Ty się zdecyduj? 🙂 skoro w PNH nie ma nic nowego i wszystkiego tego samego można się nauczyć klasycznie, to po co sięgasz po przykłady z materiałów dvd i wplatasz je do swojej lekcji? Po co się jakimś kursem interesujesz? Poszukaj sobie takich samych źródeł w klasyce 🙂 Bo taka niekonsekwentna jesteś troszkę 🙂
Julie, a może Ty się zdecyduj? 🙂 skoro w PNH nie ma nic nowego i wszystkiego tego samego można się nauczyć klasycznie, to po co sięgasz po przykłady z materiałów dvd i wplatasz je do swojej lekcji? Po co się jakimś kursem interesujesz? Poszukaj sobie takich samych źródeł w klasyce 🙂 Bo taka niekonsekwentna jesteś troszkę 🙂


Używam JEDNEGO przykładu, który mi się na wykładach Parellich spodobał.
Nie nadinterpretuj 🙂
(Jakim kursem się interesuję?)
"Remedioss: A mogę prosić tu lub na PW adres stronki? Z czystej ciekawości chciałabym znać Twój cennik.
(A może jakaś współpraca, może przyjechałabyś do naszej stajni z jakimś wykładem czy pokazem... )"
przecież jest powyżej i żadna to tajemnica żeby na pw sobie podawać zresztą z łatwością się daje wyguglować


Moja strona: www.katarzynajasinska.pl
Elu, to jest cytat, ino bez [ quote ] 🙂 Taki staromodny, "w uszach" 😉

PS. to bardzo ciekawe, że nie zareagowałas na oryginał 🙂 Jednak trochę zależy od tego kto mówi 😉
Elu odpowiadam Julie, bo zapomniała jakim "kursem" się interesuje.
Poza tym jeśli Twoim zdaniem robię bałagan to o wiele lepiej zwrócić mi uwage na PW bym mogła to wyjaśnic lub poprawić niż bałaganić w wątku, prawda? 🙂
aa cytat.

🙂 Tak jak już pisałam jestem otwarta na wszelką współpracę i chętnie odwiedzę wszystkie miejsca gdzie będę zaproszona 🙂
"Remedioss: A mogę prosić tu lub na PW adres stronki? Z czystej ciekawości chciałabym znać Twój cennik.



lepiej go nie znać.... bez kitu dla mnie ceny kosmiczne.
Remedioss, jeśli mogę spytać, dlaczego nie prowadzisz zajęć z ogierami ?
Z doświadczenia wiem,że nawet wesołe wałachy ( czytaj: z podwyższonym testosteronem ) są fakt faktem trudniejsze w dyskusji ale jest to po prostu bardziej  wymagający materiał do obróbki.
Chodzi o czas na dotarcie do takiego konia czy jak....bo nie łapię. Dla mnie to dyskryminacja :-) i broń Boże nie piszę tego złośliwie.
Cennik faktycznie ..nie dla każdej kieszeni, stąd być może problem z dotarciem do szerszej publiki z nowym spojrzeniem na pewne rzeczy.
A tak naprawdę " siła spokoju i łagodności " jest drogą do sukcesu w pracy z koniem - każdym 😀
pozdrawiam
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się